Działalność Delegatury Diakonia Modlitwy Ogłoszenia Archiwum Historia
Maltańska Służba Medyczna
  Strona Z.P.K.M.
  Linki
  Niepełnosprawni
  Zaufali nam...
  Kontakt
  faq
   V Piesza         Pielgrzymka
   IV Piesza         Pielgrzymka
   III Piesza         Pielgrzymka
   II Piesza         Pielgrzymka
   I Piesza         Pielgrzymka
   Szczyrzyc 2010
   Szczyrzyc 2009
   Szczyrzyc 2008
   Szczyrzyc 2007
   Szczyrzyc 2006
   Szczyrzyc 2005
   Wystawa         fotografii
Dołącz do Facebook'a

Świadectwa Wolontariuszy - uczestników III Maltańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę


"...zatem aby wszystko mieć, potrzebujemy siebie razem..."


>>> Relacja z III Pieszej Pielgrzymki <<<

>>> Ludzie - twórcy i urzestnicy Pielgrzymki <<<



Jest to moja pierwsza pielgrzymka, w której wzięłam udział. Kilka dni przed wyruszeniem w drogę byłam pełna obaw , bo niewiedziałam czego mam się spodziewać i jak wszystko się potoczy. Jednak moje obawy były nieuzasadnione , gdyż był to wspaniały czas. Dzięki tej pielgrzymce mogłam jeszcze bardziej umocnić swoja wiarę , poznałam dużo wspaniałych i życzliwych ludzi.

/MARTA - podopieczna i Ola - opiekun/


Kiedy powiedziałam moim bliskim i znajomym, że idę na pielgrzymkę, prosili mnie o modlitwę. Niektórzy mieli takie dziwne wyrazy twarzy, dziwne spojrzenia. A ja po pierwszym dniu marszu nie byłam pewna, czy dam radę. Dałam. Teraz jestem zmeczona po najdłuższym dniu marszu. Moje wrażenie dopiero muszę uporządkować, ale....wracam do domu pełna radości, wiary i ufności. Cieszę się, że przez parę dni byłam z wspaniałaymi ludźmi. Bardzo się cieszę. Często mam w uszach nasz radosny śmiech.

/EWA - podopieczna/


Jest bardzo ciężko, ale nie żałuję podjętej decyzji. Jeżeli będę miał możliwość, to pójdę za rok.

/ROBERT "Bercik" - podopieczny/


Na pielgrzymce było fajnie, było dobrze, poznałam nowe osoby, pomodliłam się, zwiedziliśmy nowe miejsca. Uczestniczyliśmy w Drodze Krzyżowej i czuwaniu. Pierwszy raz byłam na pielgrzymce i bedę uczestniczyła w następnych.

/ANIA - podopieczna/


Pielgrzymka do Częstochowy dała mi zrozumienie mojej choroby, choć było mi naprawdę trudno...

/JOLA - podopieczna/


"Nie ma nic piękniejszego i wyzwalającego, niż poczucie świadomości podjętego krzyża za innych i dla nich oraz dla nas samych"

/KASIA - opiekun/


Parę dni przed Pielgrzymką miałem lekkie obawy o stan fizyczny, wytrzymałość, czy podołam... Obawy okazały sie niepotrzebne. Owszem zmęczenie było ale było to takie fajne zmęczenie. Im człowiek był bardziej zmęczony tym jeszcze bardziej chciał podążać w tym kierunku i dawać innym coraz więcej. Pielgrzymka to głównie taka duchowa przemiana i praca nad sobą. Myślę, że w połączeniu z fizycznym trudem, służbą drugiemu, wzajemną pomocą, wzajemnym zrozumieniem, obecnością w trudnych chwilach to pielgrzymowanie było jeszcze bardziej owocne, jeszcze piękniejsze i mam nadzieje, że jego owoce będą widoczne jeszcze długo. W tym trudzie każdy człowiek był potrzebny, wszyscy razem i każdy z osobna. Nad tym by wszyscy czuli sie jak w prawdziwej rodzinie czuwał Ojciec i Matula. To naprawdę dało się odczuć. Dziękuję wszystkim za wszystko :) Jeśli Bóg da to za rok chcę znów podążać z Wami tym szlakiem. Ten wyjazd był dla mnie czymś niezwykłym. Tego się nie da opisać słowami, to trzeba przeżyć. Kto raz pójdzie, zawsze będzie tęsknił i będzie chciał znów iść.

/DOMINIK - opiekun/


A może będę komuś potrzebna? Niech ktoś razem z mną z mojego zdrowia korzysta!Wylądowałam na III maltańskiej pieszej pielgrzymce ;) Przez te kilka cudownych dni (a takie były w dosłownym tego słowa znaczeniu) otrzymałam więcej niż śmiałabym w ogóle prosić... Smutek który gościł w mym sercu był niczym kropla w morzu radości jaką otrzymałam od uczestników. Dobro powróciło z niesamowitą i nieziemską mocą...Aż mnie serce zabolało i niech boli bo wiem że jest otwarte dla każdego... a fajnie jest czuć że jest ono większe niż oko ludzkie jest w stanie ogarnąć kocham życie kocham wszystko i w tym wszystkim potrafię znaleźć jakieś dobro. Co było najbardziej niesamowite??? Modlitwa przed Cudownym Obrazem...Wspólna za ręce z podopiecznymi.. Kiedy się czuje ich troski obawy aż łzy płyną po policzku kiedy nagle uderza Cię ich siła i chęć do życia do walki...

/NATALKA - opiekun/



>>> Relacja z III Pieszej Pielgrzymki <<<

>>> Ludzie - twórcy i urzestnicy Pielgrzymki <<<



FOTO: Natalka & Kasia & Kasia

    Kontakt webmaster Delegatura Górnośląska ZPKM © 2004 - 2011