|
|
|
|
|
Świadectwa Wolontariuszy - uczestników IV Maltańskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę |
IV Piesza Pielgrzymka Maltańska na Jasną Górę odbyła się pod Honorowym Patronatem
Zarządu Głównego Związku Polskich Kawalerów Maltańskich.
>>> Relacja z IV Pieszej Pielgrzymki <<<
>>> Ludzie - twórcy i urzestnicy Pielgrzymki <<<
Tak właściwie, to miało mnie tu nie być. Planowałam, jak co roku, wyjechać z przyjaciółmi.
Pewnego dnia dostałam wiadomość zaczynającą się od słów: Pilnie poszukuję osoby muzycznej
na pielgrzymkę maltańską. Ujawniłam się ze swoimi muzycznymi zdolnościami i poszłam. To była
moja pierwsza w życiu pielgrzymka, miałam więc pewne obawy z nią związane. Zupełnie niepotrzebnie.
Okazało się, że wszystkie słabości i niedociągnięcia można przezwyciężyć ciepłym uśmiechem,
dobrym humorem, miłym słowem i życzliwością. Wspólny cel i modlitwa dodawały mi sił i napełniały
radością. Przyznaję, że moja rola jako muzycznego nie była łatwa. Na szczęście z pomocą
nieocenionych gitarzystów udało się wszystko sprawnie przeprowadzić. Droga Krzyżowa,
Msze Święte, ognisko, odprawy oraz wieczorne czuwania w małym gronie były dla mnie wyzwaniem
i nieraz dużym wysiłkiem. A jednak nie zrezygnowałam z niczego pomimo zmęczenia. Największą
satysfakcją dla muzycznego jest przecież wspólny śpiew na chwałę Pana i Matki. Czasem wychodziło
nam to lepiej, czasem gorzej, ale było warto. Dla tych wszystkich wspólnych chwil, dla wszystkich
wspaniałych osób, z którymi wyruszyłam w drogę warto było, kosztem innych wygodniejszych planów,
podjąć trud pielgrzymowania, odczuć ogromne zmęczenie i skutki braku snu. Czuję też, że odnalazłam
swoje miejsce wśród Was Maltańczyków i że czeka nas jeszcze niejedna wspólna inicjatywa.
Bo przecież Szczęściem jest, że można razem ruszyć w drogę, cieszyć się obecnością, odkrywać rzeczy nowe.
/Dorota - muzyczny/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Pielgrzymka 2009 przyprowadziła mnie do Jasnogórskiej Maryi Matki pozwalając zawierzyć jej
opiece siebie, moich przyjaciół i rodzinę. Pozwoliła umocnic wiarę, dodała sił w dążęniu ku dobremu.
/*****/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Tegoroczna pielgrzymka do Częstochowy jaka odbyła sie w dniach 23-28 sierpnia 2009 dała
mi inne spojrzenie na sprawy jakie przyniosłam do Częstochpwy. Dla mnie Maryja jest ostoją w
trudnych sprawach, orędowniczką. Pielgrzymka dla mnie jest poukładaniem w sobie.
/Marta/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Tegoroczna pielgrzymka dała mi zrozumienie siebie. Było mi ciężko ale miłość do Matki
Częstochowskiej dałam mi siłę, więcej wiary w siebie.
/Jola/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Pomimo zmęczneia bardzo mi się podobało, miałem fajnego opiekuna Adriana. Cieszę się,
że poszedłem ze wszystkimi na pielgrzymkę.
/*****/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Cieszyłam się każdym dniem pielgrzymowania. Włściwie wszystko to, co chciałam zobaczyć
i usłyszeć w Czestochowie, zobaczyłam i usłyszałam. Nawet cieszę się z jakis trudnych
do wytłumaczenia spraw, z tego że podczas naszego pielgrzymowania panował upał.
Ja czułam się zmęczona ale bardzo się cieszyłam. W ciągu dwóch nocy miałam mozliwość
czuwania przed obrazem Matki Bożej. Bardzo cieszę się, że z nami byli "muzyczni",
"służby liturgiczne". Być może nie potrafiłam wyrazić tego przez głośne śpiewanie,
ale starałam się jak mogłam śpiewać te pieśni, które potrafiłam bez fałszowania.
Atmosfera paniująca wśród nas była świetna.
/Ewa/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Ta pielgrzymka była ciut inna w porównaniu z zeszłoroczną. Pewnie było to spowodowane osobistymi
względami. Myślę, że był to owocny czas. Bardzo się ucieszyłem gdy zobaczyłem znajome twarze
osób mi bliskich. Dziękuję Ci Matko, że mogłem ich spotkać, razem z nimi wspólnie przeżywać te
kilkadziesiąt kilometrów, wspólnie się modlić, czuwać, rozmawiać a także często milczeć. To dla
mnie bardzo ważne. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to znów za rok chcę wędrować tą trasą,
dzielić się swoją radością, przyjmować ciepło od innych. Powoli to wędrowanie wpisuje się w mój
kalendarz jako punkt stały.
DZIĘKUJĘ WAM DZIĘKUJĘ TOBIE MATKO NASZA!
/Dominik/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Ja po raz pierwszy miałem okazję służyć jako wolontariusz. Nigdy przedtem nie miałem styczności
z Maltą i nigdy przedtem nie pracowałem z niepełnosprawny. Była to dla mnie próba odpowiedzialności,
cierpliwości i w pewnym stopniu również i odwagi. Również jako animator muzyczny miałem szansę służyć
i to także było coś nowego, bowiem na gitarze tak naprawdę gram dopiero nieco rok z hakiem a tutaj
mogłem już dzielić się zdobytymi umiejętnościami i w miarę możliwości śpiewem. Także dziękuję
wszystkim tym, którzy docenili tą pracę.
/Łukasz/
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Z plecakiem wątpliwości i nadzieją w garści wyruszyłam szukając
zagubionej w codzienności drogi do Boga. Nie było łatwo, ale był to czas
szczególny. Czas, który mimo moich obowiązków mogłam poświęcić na
spotkanie z Bogiem. Idąc myślałam, poznawałam siebie, swoje słabości i
jednocześnie uczyłam się je pokonywać. Na mojej drodze stawali różni
ludzie i za wszystkich dziękuje. To oni dali mi tę iskierkę wiary,
optymizmu i nadziei, która oby nie zgasła a zapłonęła.
/Agnieszka/
|
 |
 |
 |
Pielgrzymka to miłość. Uczucie to dodaje nam skrzydeł by biec pod górki. Sprawia że jesteśmy
wytrwali w tym czego postanowiliśmy się podjąć. Czujemy się szczęśliwi i pragniemy się tym uczuciem
dzielić z innymi, bo miłość gdy dzielimy to tak naprawdę mnożymy!! Pielgrzymka to modlitwa.
Tak niewiele trzeba by Bóg nas wysłuchał i obdarował nas łaskami, które pragnęliśmy wybłagać
u Niego przez wstawiennictwo Matki Boskiej. "Miłość Boga jest ogromna, a nasza taka mała...".
/Sylwia Spałek/
|
 |
 |
 |
Idąc na moją drugą pielgrzymkę byłam pełna obaw: jak to będzie, kogo będe miała,
czy się zrozumiemy... Jednak obawy moje były nieuzasadnione. Moja podopieczna Marta
byla/jest wspaniałą osóbką, z która od razu się dogadałyśmy i zrozumiałyśmy.
Atmosfera sympatyczna, pozostali uczesticy rownież. Mimo tego, że chodziłam niedospana ale grunt,
że byłam szczęsliwa i zadowlona. Cieszę się, że mogłam wziąść w niej udział i już nie mogę się doczekać kolejnej.
/Ola/
|
 |
 |
 |
>>> Relacja z IV Pieszej Pielgrzymki <<<
>>> Ludzie - twórcy i urzestnicy Pielgrzymki <<<
Foto: Ewa/Gosia
|
|
|
|
|