|
|
|
|
|
2010-06-03 - O Bożym Ciele
|
Dziękuję za to, żeś się zostawił
W tym Sakramencie, abyś nas zbawił;
Za Twoje łaski tu wyświadczone
odbieraj od nas serca skruszone
Dzisiejszą uroczystość dedykowaną Najświętszemu Ciału i Krwi Chrystusa zwykliśmy nazywać Bożym Ciałem. W tych dwóch, prostych słowach - niczym w soczewce - koncentruje się jedna z największych spraw w dziejach świata, a zarazem jedna z największy prawd naszej wiary. Bóg, który jest duchem (J 4,24); Bóg którego nikt nigdy nie widział (J 1,18) postanawia się objawić. Rodzi się z Maryi. Przyjmuje - podobne do naszego - ludzkie ciało. Wciela się. Wcielony umiera i zmartwychwstaje. Po swoim zmartwychwstaniu zaś wstępuje do nieba. Nie pozostawia nas jednak samymi. Zostaje z nami w eucharystii. W Bożym Ciele.
Tu Stwórcę swego wiarą wyznaję,
Kocham serdecznie, pokłon oddaję,
Cieszę się wielce z Twej Boskiej chwały,
Niech Ci się kłania z niebem świat cały
Wierzymy, że Bóg przyjął ludzkie ciało dla naszego zbawienia. To wyznanie, niczym refren, powtarzamy, w każdą niedzielę. Wierzymy, że wcielił się, by przywrócić do istnienia ową pierwotną, piękną, harmonię między Bogiem a ludźmi, którą tak skutecznie zniszczył grzech pierwszych rodziców Adama i Ewy.
Wierzymy, że Bóg stał się człowiekiem i do nas ludzi był podobny we wszystkim z wyjątkiem grzechu (Hbr 4,15). Bo to grzech jest tym, co odróżniało nas i nadal odróżnia od Boga. Chwilą, w której to nasze podobieństwo do Boga jest najbardziej - niemalże namacalnie - widoczne jest przyjęcie Bożego Ciała - komunii świętej. Ona wymaga, byśmy do Niej przystępując byli wolni od grzechu. Ona ma moc gładzić grzechy powszednie.
Przyjmujemy Boże Ciało. Zapraszamy Boga do siebie. Jedni z nas czynią to codziennie. Inni - nieco rzadziej, ograniczając się do ważniejszych świąt kościelnych i rodzinnych uroczystości. Jeszcze inni - raz do roku w czasie wielkanocnym, by zadość uczynić kościelnemu przykazaniu. Niezależnie od tego, jak często to czynimy, jesteśmy władni powtórzyć za św. Pawłem: żyję już nie ja, lecz żyje we mnie Chrystus (Ga 2,20), bowiem każdy, kto przyjął komunię świętą staje się żywą monstrancją - żywym tabernakulum.
Kłaniam się Tobie, przedwieczny Boże,
Którego niebo objąć nie może,
Ja, proch mizerny, przed Twą możnością
Z wojskiem aniołów klękam z radością
Dzisiejsza uroczystość przypomina nam, iż w naszą chrześcijańską pobożność wpisany są cześć i szacunek dla Bożego Ciała. Wyrażamy je na wiele sposobów. Przed Nim klękamy. Na Jego widok czynimy znak krzyża. Za Nim idziemy w procesji. Wnioski płynące z tego faktu wydają się być nad wyraz oczywiste. Człowiek przyjmujący Boże Ciało jest z Bogiem w komunii. Na swój sposób staje się Bogu podobny. Gdzie człowiek tam i Bóg. Zatem i Bogu obecnemu w człowieku winni jesteśmy szacunek i cześć. Warto o tym pamiętać w naszych codziennych ludzkich relacjach.
|
tekst: ks. Michał Palowski
foto: Adrian Bieniek
|
|
|
|
|