|
|
|
|
|
2010-08-15 - O deserze na Wniebowzięcie
|
Po kolei. Biszkopt należy nasączyć bardzo mocną kawą espresso oraz przypominającym w smaku sherry winem marsala. Następnie nałożyć nań trzeba warstwę kremu z kwaskowego twarożku mascarpone, jajek, cukru i śmietany. Całości dopełni warstwa grubo zmielonych płatków gorzkiej czekolady. Et voila!
O czym mowa? O włoskim deserze wszechczasów. Serwowanym na zimno, z obowiązkową kawą espresso - tradycyjnie w porze drugiego śniadania - zwłaszcza w upalne dni - tiramisu.
Tirami su. Poderwij mnie. Pociągnij mnie.
Mija właśnie sześćdziesiąt lat, odkąd papież Pius XII w Roku Świętym 1950 Konstytucją apostolską Munficentissimus Deus (Najszczodrobliwszy Bóg), po wielokrotnym zanoszeniu modłów do Boga i wzywaniu Ducha Prawdy, na chwałę wszechmogącego Boga, który okazał swą szczególną życzliwość Maryi Dziewicy, na chwałę Jego Syna nieśmiertelnego Króla wieków, zwycięzcy grzechu i śmierci, dla powiększenia chwały Jego Czcigodnej matki oraz ku weselu i radości całego Kościoła, powagą Pana Naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz swoją własną ogłosił, orzekł i określił jako dogmat przez Boga objawiony, że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej.
Podstawą takiego orzeczenia było przekonanie, że Maryja jako Matka była najściślej złączona ze swoim Boskim Synem. Najściślej również dzieliła Jego los. Wydawało się więc prawie niemożliwe, aby ta która Chrystusa poczęła i porodziła; która karmiła Go swym mlekiem, trzymała na rękach i tuliła do swych piersi, miała być po swoim ziemskim życiu, chociaż nie duszą, to jednak ciałem od Niego oddzielona. Skoro więc Jezus mógł Ją ozdobić tak wielką czcią, by ją zachować nienaruszoną od zepsucia w grobie, to trzeba wierzyć, że tak rzeczywiście uczynił. Nie chciał bowiem, aby skażenia w grobie doznała Dziewica.
Tradycja wschodnia piętnastego dnia sierpnia świętuje - różne od fizycznej śmierci - zaśnięcie Matki Bożej. Związaną z nią legenda powiada, że sarkofag, w którym po złożono ciało Maryi po otwarciu okazał się być pustym. Miejsce ciała w cudowny sposób wypełniło się pachnącym kwieciem. Widoczny śladem tej tradycji są nazwy, która ludowa pobożność maryjna nadaje uroczystości Wniebowzięcia. Czesi czczą w tym dniu Matkę Bożą Korzenną. Polacy - Matkę Bożą Zielną. Jedni i drudzy na pamiątkę tego zdarzenia świecą bukiety kolorowych kwiatów i wonnych ziół, aby zgodnie ze swoim przeznaczeniem służyły ludziom i zwierzętom.
Odmawiania przy tym modlitwa przypomina nam, że podobnie jak kwiaty i zioła tu na ziemi jesteśmy tylko przez chwilę. Naszym jedynym i ostatecznym celem jest niebo. Grzeszna kondycja sprawia, iż brak nam owego ścisłego zjednoczenia z Jezusem, którym już na ziemi mogła cieszyć się Maryja. Potrzeba nam Jej nieustannego orędownictwa. Potrzeba pełnych naręczy dobrych uczynków, które otworzą nam niebieskie podwoje.
Maryjo Wniebowzięta! Tira ci su! Pociągnij nas ku sobie!
Maryjo Wniebowzięta módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinie naszej śmierci. Amen.
|
tekst: ks. Michał Palowski
foto: www.ekulinarny.pl
|
|
|
|
|