Sylwester 2007
|
W dniach 29 grudnia 2007 do 01 stycznia 2008 w Bielsku Białej Lipniku odbył sie pierwszy wyjazdowy Sylwester Delegatury ZPKM zorganizowany przez wolontariuszy Maltańskiego Punktu Pomocy Środowiskowej w Katowicach.
W wyjeździe uczestniczyło 15 osób w tym 3 osoby niepełnosprawne fizycznie, 2 osoby z lekkim stopniem niepełnosprawności umysłowej oraz 8 wolontariuszy.
Naszą grupę gościło zgromadzenie Sióstr szkolnych Notre Dame w swoim domu rekolekcyjnym.
|
 |
 |
 |
Od pierwszego wieczoru nie brakowało powodów do uśmiechu. Pierwszy wspólny posiłek i wieczorek zapoznawczy pozwoliły przełamać się i otworzyć na drugiego człowieka. Wspólnie spędzony czas, modlitwa grupowa i osobista w kaplicy domu rekolekcyjnego, prace wykonywane razem, warsztaty manualne, Msze Św., śpiew, spacery i wycieczka do centrum Bielska oraz świetna zabawa do rana w noc sylwestrową sprawiły, że klimat tego wyjazdu był jedyny i wyjątkowy.
|
 |
 |
 |
Celem wyjazdu był wypoczynek, dobra zabawa, ale i wysiłek, modlitwa, zaangażowanie każdego z uczestników oraz uwrażliwianie się na potrzeby osób niepełnosprawnych.
|
 |
 |
 |
Bez wątpienia doceniły to Siostry, które często do nas przychodziły. W samą noc sylwestrową pochwaliły się swoimi umiejętnościami tanecznymi i poczuciem humoru uczestnicząc we wspólnej zabawie jeszcze grubo po północy.
|
 |
 |
 |
Tematem kształtującym zabawę były "Lata 60te i 70te". Stąd też pomysły na wystrój sali, warsztaty manualne, stroje "w tym stylu" i konkurs na najlepsze przebranie oraz robienie masek karnawałowych. Od wieczora do prawie rana rozbrzmiewały dźwięki twista i rock'n'rolla oraz innych przebojów z czasów młodości naszych rodziców.
|
 |
 |
 |
Serdeczne podziękowania kierujemy dla:
Zgromadzenia Sióstr Szkolnych Notre Dame w Bielsku Białej Lipniku,
Ilony Świerad i Rodziny Kempa za wsparcie logistyczne
Gosia Szuła - wolontariuszka
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Zaczniemy od sobotniej kolacji: ryż z jabłkiem - nie zapomniane przeżycie... tego nie da sie zapomnieć!
Niedzielne szaleństwo na sankach za domem rekolekcyjnym... to przywróciło mi dzieciństwo - przez tą chwilę czułam się dzieckiem jakby czas sie cofną.
Aniołki na śniegu trochę zdeptane, ale nasze.
W końcu 31 grudnia zabawa do białego rana, którą mój kaszkiet kiepsko zniósł.
Wspaniali ludzie - jak to mówią do tańca i do różańca - klimaty, do których człowiek zawsze będzie wracał w chwilach złych i ciężkich :-)
Magda Wilczek - osoba z niepełnosprawnością
|
 |
 |
 |
 |
 |
 |
Niesamowity czas, wspaniali ludzie!
Dziękuję Wam za obecność, zabawę i modlitwę.
|
 |
 |
 |
Marek Grzymowski
- koordynator wyjazdu
|